|
|
|||
|
Wczorajsza pogoda przeszła najśmielsze oczekiwania! 14 stopni w środku zimy o tak! Wychodząc czuło się zapach wiosny, ale to było tylko jak sen, bo dziś dopadła nas szara rzeczywistość, a mianowicie deszcz, chlapa i zimno! 2007-01-11 20:51:30 skomentuj (4) Past & Future No więc może zacznę od tego, że troszkę mnie tutaj nie było, a to tylko z powodu mojego lenistwa, ale nic na to nie poradzę - taka już jestem :) Przez te kilka miesięcy w skrócie mówiąc wiele się wydarzyło! Były te fajne i również te mniej fajne zdarzenia, ale takie już jest życie - raz na wozie a raz pod :) Za mną: *pełnoletnie urodziny *próbna matura *wiele udanych weekendów i również tych mniej udanych *dużo mile spędzonych chwil z pewnym panem *andrzejki spędzone w firmowym towarzystwie najstarszego z braci A przede mną: *urodziny dwóch jakże ważnych osób *ostatnia przerwa świąteczna *sylwester *studniówka *ferie *i oczywiście upragniona matura 2006-11-29 19:34:55 skomentuj (3) ITALIA 2007 Co tu dużo pisać - było jak zawsze wyjebiaszczo! Pierwsza podróż samolotem.. Pierwsza podróż pociągiem we Włoszech - o dziwo nas nie okradli.. Pierwsze moje dogadywanie po Italiańsku.. Ale zacznijmy od początku Nasz dojazd do Warszawy stał pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ naszemu kierowcy bardzo chciało sie spać, mało brakowało a by polecieli bez nas, ale udało się. Dotarłyśmy, szybka odprawa i troszkę dłuższe czekanie na samolot, a potem niecałe dwie godzinki i byłyśmy w słonecznej ITALII Na początku wielkie przerażenie bo co tu teraz zrobić, jak dojechać na PKP, ale jakoś sobie poradziłyśmy wkońcu jakaś orientacja w terenie jest. Bologna-Rovigo. Rovigo-Chioggia. Chioggia-Rosolina. Rosolina-Rosolina Mare. Rosolina Mare-Camping Rosapineta. Rozpakowywanie, prysznic, "zwiedzanie" i nareszcie ta błogość w sercu, spokój a zarazem oczekiwanie na to co miało się wydarzyć! Pierwszy wieczór i pierwsze nowe znajomości. Pierwsze zdjęcia i oczywiście potargane. Pierwsza noc i jak nigdy wspaniała. Kolejne dni spędzone na plażowaniu, basenowaniu, opalaniu i całonocnej zabawie. Przyjazd Oli i zarazem picie polskiej wódeczki (pingwiny w akcji)! Nie mogłabym też zapomnieć o: -grilach -śmierdzącej lodówce -nocnych tostach -wódeczce z soczkiem pomarańczowym -drineczkach ze Sky Lightu -chłopcach z RIVIERY -naleśnikach na mieście -integracji polsko-włoskiej na molo -podrywie na "dostać piłką" -obkręcaniu się na środku SKY (ale oklaski były) -naszych jak zawsze pełnych przygód romansach -moim wspaniałym tekście "nie ma to jak pojeździć samolotem -i oczywiście o mojej ładowarce w lodówce A teraz pozdrowienia dla: *L&M'ów (Luci i Maura) *M&M'sów (Maria i Nina) *Riccarda (naszego zdolnego ucznia) *Mikkela (i wszyscy wiemy o co chodzi) *Laleczki (i dla jego baba jagi ofcourse) *Alberta (za te oczęta) *Alessandra (za wszystkie buziaki na dzień dobry i dobranoc) *Gabriela (za to ze jest tam od zawsze) *Supermana (za wszystkie wspólne tańce) *Bossa Franca (chwiejące nóżki górą) *Cicca (bravo Nico!) *Faszysty (za wjazd rowerem do morza z gołym tyłeczkiem) *Pana Tik Taka (tak to jego znak) *Marca *Mattea :-* *Jasia Radarowca *Kuby, który się boi *Sebastiana, który nie może *Marcina, który może, ale się boi A także dla wszystkich ZAGUBIONYCH I POŁAMANYCH !! :)))))))))))) 2006-09-13 20:04:00 skomentuj (3) ITALIA UNOOOOOO :))))) Tyle oczekiwanie i wkońcu wyruszamy :) Nasza pierwsza wyprawa samolotem.. miejmy nadzieje, że nam sie spodoba i nie będzie ona ostatnią :) Wracamy za 18 nocy i 19 dni :) Ps. Kowalos czekamy na Ciebie !!!!!! Ciao Dzieciaki :************ 2006-07-13 20:09:13 skomentuj (2) :)))))))))))))))))))))))))))))))) zostały 2 całe, długie miesiące !!!!!!!! 2006-05-14 20:43:41 skomentuj (3) Wiosenny bałagan Wiosna przyszła całą sobą. Pachnie, ćwierka i tańczy słońcem. A ja.. Mam bałagan w torebce, sercu i głowie. Coraz częściej towarzyszy mu dość przykre uczucie, że zupełnie inaczej miało wyglądać moje życie i że coraz bardziej oddala sie od napisanego kiedyś scenariusza. 2006-03-30 13:45:35 skomentuj (3) PAMIĘTAM Pamiętam pierwszy upadek w przedpokoju. Pamiętam woreczek zielonych emocji ukryty głęboko w torebce. Pamiętam pierwszą tabletkę szczęścia, połykana w głośnym klubie, zapijaną strachem i niepewnością. Pamiętam wszystkie chwile spędzone TAM. Pamiętam pierwszy pocałunek. Pamiętam jak wielka gula zabrała mi oddech, próbując ukryć płacz. Pamiętam pierwsze łzy szczęścia. Pamiętam pierwszą przyjaźń. Pamiętam kaźdy błąd, kaźdy żle postawiony krok. Na zawsze zapamiętam... 2006-03-29 19:39:00 skomentuj (2)
|
|
Szablon: ![]() B> | |